Strona Glówna › Fora › THE SIMS 4 › Porozmawiajmy o grze › Najdziwniejsze historie Waszych Simów › Odpowiedz na: Najdziwniejsze historie Waszych Simów
W TS3 grałam Simką, która była super-hiper nowoczesnym robotem (zwykły Sim, ale wpisywałam kod na blokowanie potrzeb) i tworzyłam jej historię. Stworzyła ją kobieta-naukowiec dla swojej siostry. Siostra była straszną bałaganiarą, więc pomoc robota była na wagę złota. Po pewnym czasie siostra stwierdziła, że nie chce takiego bezrozumnego chobitsa i zainstalowano robotowi chip od świadomości. Robocica nadal mieszkała ze swoją „panią”, ale potem doznała instynktu macierzyńskiego i postanowiła znaleźć sposób na stanie się prawdziwym człowiekiem – swojej właścicielce się do tego nie przyznała, poprosiła ją za to „o wolne”, żeby mogła zacząć żyć na swój własny rachunek. A gdzie najprościej znaleźć sposób na przemienienie robota w prawdziwego człowieka jak nie w Moonlight Falls? I to właśnie tam zaczyna się jej prawdziwa przygoda 🙂 Taki mały spoiler, bo pisać na bieżąco o tej historii na tym forum nie będę, a to też była dziwna historia… Robocica zakochała się w weterynarzu. Weterynarz pewnego dnia został ukąszony przez jakiegoś obcego (spoza Moonlight) wampira, przez co przechodził przemianę. Niestety robocica była go odwiedzić w tym czasie, a weterynarz, nie mogąc się opamiętać, rzucić się na nią i wypił jej plaz… no właśnie nie plazmę, tylko olej, który miała zamiast krwi, więc się zatruł na śmierć.