Strona Glówna Fora SPOŁECZNOŚĆ Blogi użytkowników Darkwish blog – Anomalia Odpowiedz na: Darkwish blog – Anomalia

#55370
Darkwish
Uczestnik

Część 2: Anna i życiowe anomalie

 

 

– Lepiej pójdę do domu, a Ty możesz zostać… ? westchnęła Ania, przytulając do siebie torbę.

– O nie! Jak już to tylko się przebrać i idziemy zwiedzać miasto. Nigdy nie byłam w jego zachodniej części. Podobno przy torach są garaże z pięknym graffiti na ścianach.

– No dobrze, więc chodźmy do mnie. – poddała się.

Po powrocie, szybkim przebraniu i spięciu włosów w koka, Anna razem z Kass wyruszyły w nieznane im strony. Mijały wiele ulic i wieżowców. Kasia opowiedziała o swoim ojcu- wdowcu, który pracuje jako informatyk, o starej szkole 30 kilometrów stąd i o swoim psie Malcolmie. Ania odpłaciła się informacjami o swoich rodzicach, Pawle, jej przyjacielu od dziecka i o pani Elżbiecie. Po pół godziny dotarły na miejsce i Annie zaparło dech w piersiach.

garaże

– To.. to wygląda wspaniale! – wskazała na otaczające ją murale.

– Tak, dokładnie tak to sobie wyobrażałam ? westchnęła Kass.

Obeszły dokładnie każdy zakątek, kontemplując nowoczesną sztukę bijącą ze ścian.

– Jak myślisz, kto rysuje te wszystkie obrazy? – zagadnęła Kasia.

– Nie wiem, ale ten ktoś musi być naprawdę uzdolniony. Myślę, że jest kilka osób, które wieczorami się tu zakrada, by malować. Przecież gdyby robili to w dzień, już dawno by ich złapała policja.

– W sumie masz rację. Ciekawe czy to ktoś w naszym wieku, czy raczej jakiś stary dziwak-buntownik. Wyobrażasz to sobie?- Zaśmiała się. – Już to widzę! Facet każdego dnia wraca z korpo, a potem przebiera się w dresy i kominiarkę i maluje pacyfki na garażach. O matko! Chcę mieć takiego ojca!

– Kass, świrze! – zachichotała Ania. – Przestań, bo umrę! Patrz, tam jest ścieżka do lasu, chodźmy!

Podążyły wąską ścieżką, rozprawiając o najdziwniejszych ludziach jakich widziały. Droga zeszła im szybko, chociaż kilka razy skręciły tak, że wróciły do poprzedniej pozycji. Po 20 minutach ich oczom okazał się zrujnowany dom.

zrujnowany dom

– Ania, czemu jak patrzę na ten dom to mam ciarki? – wyszeptała Kass, obserwując budynek.

– Nie wiem, ale ja też nie czuję się tu komfortowo.

Coś w środku zaczęło wydawać świszczące głosy, które ciężko byłoby do czegoś porównać. Ni to skrzypienie drzwi, ni to pisk hamujących opon. Dziewczyny spojrzały na siebie i pędem ruszyły w drogę powrotną.

Kiedy były już na swoim osiedlu, usiadły na ławce, głośno oddychając.

– Musimy tam kiedyś wejść ? wydyszała Kass.

– Co?!

😀 😁 😂 😃 😄 😅 😆 😉 😊 😋