Strona Glówna › Fora › SPOŁECZNOŚĆ › Blogi użytkowników › Darkwish blog – Anomalia › Odpowiedz na: Darkwish blog – Anomalia
Część 4: Anna i życiowe anomalie
Lekcje mijały szybko, a dziewczyny niemal od razu weszły w rolę pilnych uczennic, zapominając o świecie i rozprawiając w czasie przerw o ulubionych książkach.
Po 3 lekcji postanowiły razem z większością młodzieży udać się na szkolne boisko, by skorzystać z ostatnich promieni słońca.

– Mówisz, że serial ?Dziewięć żyć Chloe King? jest lepszy od książki, na której podstawie jest? – wytrzeszczyła oczy Anna.
– Dokładnie, a zapowiadało się całkiem nieźle. Chociaż i tak największym rozczarowaniem byli dla mnie ?Wybrani?. Cały czas myślałam, że coś się jednak tam wydarzy.
– Kass może po prostu wróć do prawdziwego życia? ? zaśmiała się Ania.
– Właśnie, jeżeli chodzi o to? – Kasia przybliżyła się i ściszyła głos. – Artur idzie w naszą stronę.
– Co?
Springer próbowała się obrócić, ale koleżanka szybko szczypnęła ją za rękę.
– Kasia i Ania, tak? – chłopak dołączył do nich nieśpiesznym krokiem. – Cześć, jestem Art.
– Hej, tak, to chyba my! – pisnęła nieco za wysokim tonem Kass i zagryzła wargę. Odchrząknęła i powiedziała już nico niżej. – Ja? ja muszę do toalety.
Dziewczyna marszem wyruszyła w stronę drzwi, nie czekając na ich odpowiedź.

– Wygląda na to, że zostaliśmy sami. Podobno jesteś tu nowa. – chłopak uśmiechnął się delikatnie, wracając do konwersacji. – Może chciałabyś spotkać się po szkole z moimi kumplami i twoją kumpelą? Mamy z bratem garaż w południowej części miasta, gdzie zazwyczaj spędzamy wolny czas.
– Hmm? No nie wiem. – Anna podrapała się po głowie.
– Nie jesteśmy groźni, zwykle mój brat coś przygrywa na gitarze, Alf robi dobre drinki, a Alex opowiada najlepsze kawały. Ale wiesz jak to w męskim gronie? Tym bardziej, że raczej z kumpelą nie poznałyście jeszcze za wiele osób.
– No dobrze, ale tak maksymalnie na 2 godzinki możemy wpaść. Muszę jeszcze pomóc w domu rodzicom.
– To jesteśmy umówieni, koło 17-tej w garażu numer 4 na ulicy Kwiatowej. Pogadamy, pośmiejemy się i przede wszystkim lepiej poznamy.
– Jasne. – Ania uśmiechnęła się szeroko i uścisnęła jego wyciągniętą rękę. – To ja idę poszukać Kass, do później.
– Pa, Aniu!
Springer ruszyła na poszukiwanie swojej koleżanki, by streścić jej całą rozmowę i zaproponować wyjście z chłopakami. Jednak końcówkę rozmowy z Artem zobaczyła przez okno Ada Paron, która właśnie skończyła trening taneczny. To nie zwiastowało niczego dobrego.
