Strona Glówna Fora SPOŁECZNOŚĆ Blogi użytkowników Cztery Kąty Vegox'a Odpowiedz na: Cztery Kąty Vegox'a

#57914
Vegox
Uczestnik

Cześć! Wracam dziś do was z porcją świeżych zdjęć z ostatnich czterech dni mojego życia.

Ostatnio szukałem sposobu na to, aby dorobić. Stwierdziłem, że uprawa kwiatów pomoże mi zaoszczędzić troche pieniędzy I w efekcie uda mi się kupić działkę w Windeburgu o której tak marzę. I tak powstał mój skromy ogródek w, którym znalazło się miejsce również na czosnek, który wykorzystam przeciwko wampirom z, którymi nie mam miłych wspomnień.

Tego samego dnia wieczorem zaprosiłem moją dziewczynę Penny do restauracji w której serwowana jest kuchnia molekularna. Trochę mnie to kosztowało, ale myślę, że było warto. Jedzenie było naprawdę dobre. Nie wyborażałem sobie, także, że można tak ładnie podać danie.

Szefowi kuchni należą się szczere gratulacje. Każdemu gorąco polecam tą restaurację. Warta jest swojej ceny.

Nastała niedziela,a w raz z nią pierwszy dzień lata, a to oznacza, że dziś świętujemy Dzień Wypoczynku. Z tej okazji zaprosiłem przyjaciół na kiełaski z grilla.

Mimo, że pogoda nie dopisywała zabawa była przednia. Osobiście uwielbiam to święto, za atmosferę jaką ze sobą niesie. Wypadało by pomyśleć o kierunku tegorocznych wakacji. Może? Selvadorada?

Przygotowywując się do wyjazdu zdarzył mi się mały wypadek. Mały to może zbyt łagodne określenie, gdyż otarłem się o śmierć. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło, a jedyne co zostało po tym zdarzeniu to niemiłe wspomnienia.

W poniedziałek wieczorem po długim, męczącym locie udało mi się szczęśliwie dotrzeć do mojej kwatery w Selvadoradzie. Ten domek jest naprawdę przytulny! Mam nadzieję, że pogoda podczas tego urlopu mi dopisze. Na razie mam opłacony pobyt na 4 dni, ale kto wie, może zostanę troche dłużej?

Ahh.. myślałem, że te ostrzeżenia o owadach panoszących się po domku to tylko niepotrzebne odstraszanie ludzi. Niestety wtorkowy poranek skonfrontował mnie z rzeczywistością.

Mimo nieprzyjemnego początku dnia postanowiłem zabrać się za skałki, które znajdowały się nieopodal mojej kwatery. Sam ich widok prosił się o wydobycie!

Każdy doświadczony podróżnik z pewnością pierwsze co by zrobił w nowym miejscu to udał się po niezbędny do wyprawy ekwipunek. Tak zrobiłem i ja.

Prysznic w butelce, środek na owady, przysmak na nietoperze.. brakuje mi jeszcze czegoś? Ah zapomniałem powiedzieć, że maczetę dostałem w prezencie od właściciela mojego domku letniskowego. Chyba jestem gotowy, aby wyruszyć w dżunglę?

Najpierw jednak stwierdziłem, że warto udać się do miejscowego muzeum, aby troche zapoznać się z tutajeszą kulturą. To miejsce ma niesamowicie bogatą historię!

Trochę czytałem w domu na temat archeologii jednak internet, a rzeczywistość to co innego! Zabawa w archeologa jest świetna. Znalazłem jakieś dziwne grudki jednak nie sądzę, aby było to coś wartościowego.

To tyle na dziś, zobaczymy co przyniosą kolejne dni.

 

😀 😁 😂 😃 😄 😅 😆 😉 😊 😋