Strona Glówna › Fora › SPOŁECZNOŚĆ › Blogi użytkowników › Scarlet Rain i Trudne Sprawy › Odpowiedz na: Scarlet Rain i Trudne Sprawy
@Ginewra ależ stanie i meblościanka, jednak póki co klepią biedę, a tu dwójka dzieci na głowie, to wiesz 😛

Dom Polaków zaczął nawiedzać duch J Huntingtona, który zginął w tragicznych okolicznościach przed ich domem (w Haloween opuszczona narzeczona Hannah czyhała na swojej ofiary i on się napatoczył).

O dziwo Grażka nie była przerażona tym faktem, a wręcz przeciwnie – stwierdziła, że szkoda, iż J już gryzie piach, bo chętnie by go ekhem… Naoglądała się Greya xD

J lubił podglądać :v
Nadeszło piękne i słoneczne lato. Grażynka w wolnych chwilach zajmowała się hodowlą pszczół, a Janusz wybierał się na połów ryb.


Pod nieobecność Grażyny, Janusz przyjął w gości sąsiadów, którzy wpadli, by powitać ich w sąsiedztwie (i przynieść żarcie – DARMOWE!).

Zaczął się poród. Janusza oczywiście nigdy nie ma, kiedy jest potrzebny. Zatem Grażka wybrała się do szpitala, aby powitać na świecie potomka. Niestety polska służba zdrowia ma wiele do życzenia i okazało się, że nie ma wolnej sali.
