Strona Glówna › Fora › SPOŁECZNOŚĆ › Blogi użytkowników › Scarlet Rain i Trudne Sprawy › Odpowiedz na: Scarlet Rain i Trudne Sprawy
@Laiczi dziękuję, bardzo mi miło <3
________
Grażyna postanowiła urodzić sama w domu. Było bardzo ciężko, ale udało się. Po wielu godzinach bólu, w końcu trzymała na rękach swego pierworodnego – Sebixa.

Sebix wdał się w mamusię, przynajmniej z wyglądu 🙂

Nie minęło wiele czasu, a Janusz zmajstrował Grażynce kolejne dziecko. Liczą, że tym razem będzie to dziewczynka. Tak, żeby „somsiady” nie pytały, kiedy parka.

Czas upływał im na codziennej prozie życia. Grażka nie mogła się już doczekać, żeby wrócić do pracy, a tu jednak znów musiała iść na macierzyński.

Janusz mimo bycia śmierdzącym leniem, okazała się bardzo dobrym ojcem. Za cel postawił sobie wychowanie dzieci na prawdziwych polaków, patriotów, a nie jakichś podrabiańców.

Co weekend jednak zapraszał kolegów na browarka. W końcu jemu też się należy odpoczynek!

Nie uważacie, że Janusz i Grażyna to piękna para?

„Somsiad” ostatnio pochwalił się Januszowi, że złapał ogromną rybę. Ten nie zamierzał być gorszy i zniknął na cały dzień, by złowić większą. Nic z tego nie wyszło, ale wyłowił dziwne nasionko, przypominające krowę…

Grażyna wysprzątała w domu już wszystko na błysk, więc zaczęła zamiatać kałuże xD

Sebix już od małego był rozrabiaką.

Grażka w ciąży jadła bardzo dużo, bo przecież musi jeść ZA DWOJE. Co z tego, że przytyje, potem będzie mogła 5 lat później opowiadać sąsiadkom, że jest gruba przez ciążę.

Pszczoły zirytowane były bawiącym się w pobliżu Sebixem i rzuciły się na Grażkę na kibelku. Na szczęście nic poważnego się nie stało.

Janusz dał żonie nasionko, które wcześniej wyłowił.

Początkowo próbowali je opylić na OLX, ale nie było chętnych, więc pani domu je zasadziła za domem.
