Strona Glówna › Fora › SPOŁECZNOŚĆ › Blogi użytkowników › Scarlet Rain i Trudne Sprawy › Odpowiedz na: Scarlet Rain i Trudne Sprawy
@Luna101 jasne 🙂
@Laiczi <3
_______
Rozpoczął się poród. Tym razem Grażyna nawet się nie wybierała do szpitala. Wiedziała, że poradzi sobie sama. Skurcze dopadły ją akurat podczas grillowania z przyjaciółmi.

Urodziła się upragniona dziewczynka. Szczęśliwi rodzice nazwali ją Karyną.

Ona również przejęła wygląd po mamie (to chyba i lepiej).

Janusz nie posiadał się z radości, że ma kolejnego malucha.

Dzieciaki praktycznie od razu nawiązały ze sobą dobry kontakt. Sebix postanowił, że zawsze będzie bronił młodszej siostrzyczki.

To jednak też mała łobuziara 😉

Grażynka pięła się po szczeblach kariery w zastraszającym tempie. Oglądanie tych wszystkich programów kulinarnych w końcu się opłaciło.

A Janusz z „somsiadem” nadal urządzali sobie zawody w łowieniu wielkich okazów.

Te przeklęte pszczoły nie dają za wygraną. Trzeba by wynająć kogoś, kto zrobiłby z nimi porządek, ale drogo sobie wołają, więc cóż…

Kupa liści daje kupę zabawy, nawet takim starym prykom 😉

Grażka kazała Januszowi wywiesić dekoracje na jakieś „Halołin”, bo koleżanka z pracy opowiadała, że to bardzo modne w Hameryce. „Na co to komu? Komu to potrzebne?”


Czas spać.

Jak dobrze mieć schludnych „somsiadów”.

Grażyna dostała awans. Koleżanki zaczęły mówić, że „sra wyżej niż dupę ma” i faktycznie, coś może w tym być.

Ale nie tylko one lubią gorące ploteczki. Janusz odkrył, że Janina z końca ulicy pokazuje się nago w internecie za żetony. Szkoda, że Grażyna nie może zarabiać w ten sposób…

Janusz z „somsiadami” wybrał się na Festiwal Harców.

Spotkał tam kogoś o innym kolorze skóry i wdał się z nim w bójkę, krzycząć przy tym donośnie: „Polska dla Polaków! (a Anglia dla Polaków i Anglików”

Zanim ochrona go wyprowadziła, chciał jeszcze coś przekąsić. Niestety baba nie chciała przystać na jego próby targowania się i wrócił na chatę głodny. „Łaski bzy, Grażka zrobi schaboszczaka”.
