Strona Glówna Fora SPOŁECZNOŚĆ Blogi użytkowników Scarlet Rain i Trudne Sprawy Odpowiedz na: Scarlet Rain i Trudne Sprawy

#66083
Scarlet Rain
Uczestnik

A cóż to tu wyrosło? „Janusz, dawaj, zdjęcie rób! Na Jutube pokazać to trza, kasa będzie!”

Nastało to całe Halołin. Grażynka przebrała się za pokojówkę (chciała za dominę z Greya, ale potem cała wieś by gadała…), a Janusz za dostawcę pizzy. Urządzili sobie ognisko, a potem szybko schronili się w domu i udawali, że ich nie ma, żeby nie dać dzieciakom cukierków.

„Ten somsiad to całkiem przystojny jest…”

„Grażyna! Cho tu no, szybko!”

Janusz bał się podejść jeszcze bliżej do tego dziwnego stwora, więc zawołał żonę. Ona na swojej wsi miała krowy, więc powinna mieć doświadczenie. I faktycznie – Mućka, bo tak też ją nazwała, uznała Grażkę za swojego opiekuna.

Gdy Halołin dobiegał już końca, w drzwiach Polaków stanął dziwny jegomość. Janusz kazał nie otwierać, bo jakiegoż to czorta niesie o tak późnej porze, pewnie „kociorze” (tak się u nich mówi na Świadków Jehowy). Grażyna jednak otworzyła. To nowy sąsiad, chciał się przywitać. Ale czemu po północy!?

Dzisiaj są urodziny Sebixa. Nie chcąc jednak przepłacać, Polacy postanowili, że urządzą imprezę razem z urodzinami Karyny. Za jednym zamachem.

Sebix otrzymał cechę porywczy.

Teraz kolej na Karynkę.

Ona natomiast zadeklarowała się jako wegetarianka.

Impreza urodzinowa odbyła się podczas Święta Zbiorów, więc przybyli także nieproszeni goście – gnomy, które popsuły wszystkie sprzęty w domu. Oj miał co robić Janusz, miał (bo szkoda przecież kasy na profesjonalistę).

Mućka dała Esencję Smutku.

Wszyscy wiedzą, że Grażyna słynie z najlepszych żeberek.

Luna Maślanka zaprosiła Grażkę do klubu, żeby się trochę odchamić. Postarzało jej się troszkę…

Grażynka totalnie nie ma głowy do alkoholu, ale tym razem postanowiła zaszaleć. Przy barze zauważyła ognistowłosego sąsiada, który już wcześniej wpadł jej w oko.

Świetnie im się rozmawiało, a Grażynce z minuty na minutę coraz bardziej szumiało w głowie.

Serpentine Hayes (bo tak się nazywał) zauważył, że Grażynce przydałoby się trochę świeżego powietrza dla otrzeźwienia. Zabrał ją więc na zewnątrz. Oglądali gwiazdy.

Nagle Grażkę nieco poniosło i spróbowała pocałować Serpentine.

Ten jednak odrzucił jej pijackie zaloty. Cóż za wspaniały przyjaciel! Nie chciał wykorzystać pijanej sąsiadki. To się chwali! (ewentualnie po prostu jest za brzydka, ale cii…)

Janusz był wkurzony, że żona szlaja się po nocach, a on musi zajmować się dziećmi. To znaczy, on bardzo lubi to robić, ale ma wrażenie, że Grażki w ogóle nie obchodzą ich dzieciaki. Czasem czuje się jak samotny ojciec.

Tego dnia szalała burza z piorunami, ale Grażynka zapomniała, że trzeba nakarmić Mućkę. Po drodze poślizgnęła się na kałuży z błota. (Udawajcie, że nie widzicie tych łóżek na zewnątrz xD Brak miejsca w chacie)

Po pierwszym dniu w szkole podstawowej, Sebix postanowił zmienić styl, żeby przypodobać się grupie kozaków z klasy. Podesłali mu super muzykę, np. Popek – „Pizda nad głową”. Tylko mówili, żeby nie puszczać przy rodzicach. Ciekawe, dlaczego…

😀 😁 😂 😃 😄 😅 😆 😉 😊 😋