Strona Glówna › Fora › SPOŁECZNOŚĆ › Wyzwania i zadania › Remont tygodnia #13 › Odpowiedz na: Remont tygodnia #13
Taka mała prośba o dobrą wolę na początek – dodatku nie posiadam, więc uznajmy, że niebieska podłoga to ocean/morze/jezioro – była mniej problematyczna, niż wstawianie wszędzie basenu 🙂
***
Dzień doberek! Z tej strony wita was serdecznie firma budowlano-remontowa Ginewra & Company sp. z o.o.! Na szczęście ostatnim razem nie zdążyliśmy się do końca spakować, więc nasze ?walizki na gorące dni? możemy spokojnie zabrać pod kolejne palmy Sulani – dziś prezentujemy tropikalny dom! A naszym klientem jest pan Paweł, który przybył do nas w mocno wakacyjnym humorze, wprost od wschodzącej gwiazdy gustu i modowych trendów. Z tego co nam wiadomo, nasz klient postanowił zmienić swoje życie o 180 stopni i stąd nowy wizerunek i wielka potrzebna kupna domu.
Dom, który zaproponowaliśmy, dostosowany jest do par, które lubią zarazem imprezować i wyciszyć się od czasu do czasu – wszak w takich gorących klimatach, samotny przystojny mężczyzna zapewne długo nie będzie samotny 😉 Poza Simami, jest też miejsce dla zwierzaka – tak na wszelki wypadek, gdyby samotność doskwierała, a idealna połówka się nie pojawiała. W końcu wiadomo, że najłatwiej poznać kogoś za pomocą małego szczeniaczka 😉
Wygląd domu został zainspirowany inną tropikalną wyspą: Słonecznym Wybrzeżem, stąd połączenie bieli i drewna w (prawie) całym domu. Dodatkowym atutem budynku są skąpane w słońcu tarasy, które można wykorzystać i do szalonych imprez, i do spokojnej obserwacji zachodu słońca. Największe są zadaszone i zazielenione, co by oczy nie męczyły się od jednostajnych, spokojnych kolorów, a także by dały ulgę od intensywnych upałów 🙂
Zwiedźmy jednak najpierw dom?
Zaraz po przekroczeniu progu powita nas wysoki salon, z wielką witryną okienną, z przyciemnianymi szybami – a gdyby tego było za mało, witryna jest dodatkowo wyposażona w drewniane rolety. Jak zapowiedzieliśmy, króluje tu jasne drewno i biel, a żeby nie było zbyt mdło, kolorystykę przełamaliśmy zielenią – tak samo jak na zewnątrz. W tle, przy drzwiach na jeden z tarasów, widoczny jest mini-gabinet, do którego później zajrzymy. Najpierw jednak spójrzmy w prawą stronę?
? gdzie swoje miejsce znalazł kącik artystyczny. Uznaliśmy, że skoro pan Paweł tak bardzo chce swoje życie zmienić, to czemu nie spróbować czegoś ?nowego? w życiu? ?Nowego?, ponieważ nasz klient zdradził, że zanim zdecydował się na studia prawnicze (za radą i nadziejami swojego ojca, który również był z prawem związany) i na pracę w kancelarii, dużo grał na gitarze i marzył o założeniu zespołu. Czemu więc by do tego nie wrócić? Zwłaszcza że Sulani ponoć ubolewa nad brakiem muzyków i DJów 😉
Przed kącikiem znajduje się za to pusta przestrzeń, gdzie spokojnie można sobie potańczyć.
Obróćmy się teraz o 180 stopni (jak życie pana Pawła 😉 ) i zobaczmy, co mamy za plecami?
A jest to otwarta kuchnia, jadalnia na cztery osoby oraz ?komórka? pod schodami, ale nie dla Harry?ego Pottera, ale dla ewentualnego towarzysza zabaw – czy to psa, czy kota 🙂
Jako że upał daje się we znaki zwłaszcza w kuchni podczas przyrządzania obiadu, postanowiliśmy w tej części złamać naszą ?zieloną zasadę?, ale zachowaliśmy za to drewniany motyw, by pomieszczenie nadal współgrało z resztą domu. Nasycony błękit, według nas, idealnie ochładza to pomieszczenie 🙂
Jak widać, ta część znajduje się w mniej nasłonecznionej części domu, a mimo to zadbaliśmy, podobnie jak w salonie, o wentylatory 🙂 Niestety ze względu na wysoki sufit, musieliśmy ograniczyć się do stojących wiatraków. Dodatkowo można tu zauważyć wspomniane wcześniej drewniane rolety.
Tutaj szersze spojrzenie na salon?
…oraz widok z bliska na gabinet.
A teraz może sprawdźmy, gdzie zaprowadzą nas schody?
To raczej nie jest zaskoczenie – na piętrze znajduje się otwarta sypialnia z widokiem na salon i szklaną panoramę 🙂 Tutaj już można było zastosować sufitowy wiatrak, więc z chęcią z tego skorzystaliśmy.
Wschody słońca z pewnością będą tu zjawiskowe 🙂
W domu zostało nam jeszcze jedno pomieszczenie do obejrzenia, które znajduje się pod sypialnią i jest nią oczywiście?
…łazienka. I tu jest ten wyjątek, o którym wcześniej wspominaliśmy – oprócz bieli i drewna zobaczyć tu też możemy kamień. Ale mimo to ?zielona zasada? obowiązuje 🙂
Na kamień zdecydowaliśmy się ze względu na wilgotny charakter pomieszczenia – już samo drewno na podłodze jest dość dyskusyjnym pomysłem, jednak pasowało tu idealnie i korespondowało z pozostałą częścią domu.
Oprócz ogromnej wanny (wygodnej dla dwóch osób 😉 ) znaleźliśmy też miejsce dla prysznica, gdzie będzie można wziąć szybką kąpiel, zwłaszcza w najgorętsze dni w roku.
Tu kończymy zwiedzanie domu i możemy zobaczyć te ?skąpane w słońcu? tarasy 🙂 Tarasy są dwa, oba są kilkupoziomowe, ale nie są podzielone jakoś tematycznie – tu i tu możn dobrze się bawić i we dwoje i w większej grupie. Pierwszy taras, do którego właśnie zmierzamy, znajduje się za drzwiami przy gabinecie, a drugi, za tymi bezpośrednio od salonu.
Na pierwszym tarasie znajdziemy miejsce do biesiadowania na wolnym powietrzu?
? do wypicia czegoś mocniejszego (lub zimniejszego)…
? oraz do opalania się na uroczych ręczniczkach, gdzie pod koszem z dodatkowymi ręcznikami znajdziemy podręczną lodówkę na zimniutkie napoje 🙂
Zaś drugi taras posiada:
Miejsce, gdzie można przyrządzić grilla nawet w chłodny wieczór…
Miejsce, gdzie można poleżakować pod cieniem parasola…
Miejsce, gdzie grupowo można zażyć kąpieli z mnóstwem bąbelków (nie mylić z bombelkami i ich uśmiechami 😉 )…
Oraz miejsce, gdzie w pełni można korzystać z dobrodziejstw słonej wody – czy wskakując na bombę, czy ostrożnie schodząc po drabince 🙂 Dodatkowo znalazło się tu miejsce na polowy prysznic, ALE z racji braków magazynowych TYMCZASOWO jest to prysznic brezentowy. Docelowo będzie tu wolnostojący prysznic, pełny słodkiej wody.
A tak dom prezentuje się od strony drugiego tarasu?
A tak z lotu pta? drona 😀
Mamy nadzieję, że nasza propozycja okaże się idealnym dopełnieniem dla nowej drogi życia pana Pawła – naszego sympatycznego klienta 🙂
***
Panie @ArtSim ja już zbudowała, a ty? 😀