Strona Glówna › Fora › SPOŁECZNOŚĆ › Blogi użytkowników › The Sims: Claystorie › Odpowiedz na: The Sims: Claystorie
Sul sul!
Chciało Ci się czytać moje poprzednie wypociny? Bardzo za to dziękuję, dla takich osób jak Ty właśnie piszę.
Z pewnością wiesz kim jest Hrabia Endymion VI Dragoulja, ale czy znasz jego historię? Wiedz, że Endymion nie od zawsze był hrabią i to w posiadaniu wielkiego dworu. Ba! Nie od zawsze był wampirem. Jak do tego wszystkiego doszło? Dowiesz się w nowej (starej) historii pod tytułem ?Życie za życiem?.
A teraz pokrótce przedstawię postać Endymiana, by pokazać jego prawdziwe oblicze. Bowiem nie zawsze być zwolennikiem ciepła rodzinnego. Miał całkowicie inne poglądy niż obecnie.
Endymion urodził się w zamożnej rodzinie w lokacji Wierzbowa Zatoczka, na terenie dzisiejszego muzeum ?Miejskie Muzy?. Jego ojcem był poważany naukowiec Endymion V Dragoulja, a matką Teodora Dragoulja z domu Galon. Wychowywała go głównie despotyczna matka, która nie znała słowa sprzeciwu. Ciągle chodziła niezadowolona i tak naprawdę młody Endymion wychowywał się sam. Jego ojciec przebywał często poza domem, interesowało go wszystko, prócz rodziny.
Dziecko zawsze czuło się samo, ale pewnego dnia naprawdę zostało całkiem samo. Bowiem w rezydencji Dragoulja wybuch pożar, który strawił wszystko włącznie z rodzicami Endymiona. Najgorsze, że nikt nie zainteresował się jego losem. Gazety rozpisywały się głównie o zniszczeniach i ofiarach. Jednym z tematów również była walka o ziemie okolicznych handlarzy. W tym czasie Endymion zrozumiał na czym polega życie.
Błąkając się bez celu, jednej z nocy został przyuważony przez kogoś. Bardzo długo śledziła go postać w cieniu, co dziwne nie podchodziła zbyt blisko. Dopiero po kilku dniach pojawiła się przed wystraszonym dzieckiem wypytując go o parę rzeczy, które nie dawały jej spokoju. Wiedząc wystarczająco zabrała go ze sobą, na swój dwór.
Jak się później okazało tym kimś był Hrabia Vladislaus IV Straud, odludek zamieszkujący mroczne Forgotten Hollow. Postanowił on wziąć dziecko pod swoje skrzydła i wychować.

Czy plazmopijca poradzi sobie w roli ojca? Kiedy ukaże swoje prawdziwe oblicze?
Ciąg dalszy nastąpi…
Mam nadzieję, że początek nowej historii jest dobry.
Dagg dagg!