Strona Glówna Fora SPOŁECZNOŚĆ Blogi użytkowników The Sims: Claystorie Odpowiedz na: The Sims: Claystorie

#71447
Claymora
Uczestnik

Sul sul!

 

To było bardzo dawno temu, zaczął jakby miał zacząć snuć opowieść na dobranoc. Wspomniał o problemach finansowych swojej rodziny i zarazie jaka wybuchła, przez co stracił rodziców. Pozostając całkiem sam z młodszą siostrą. Nie miał pojęcia jak ma tak szybko wydorośleć. Był młodzieńcem który miał w pstro w głowie. Chciał się bawić, poznawać ludzi i mieć przygody z opowieści opowiadanych przez ojca. Nawet pragnął miłosnych zawodów i upijania się za dania i nocy. A tu się okazało, że został z długami rodziców i dzieckiem. Przez kilka lat dawał sobie jakoś radę, odmawiając sobie wszystkiego. W końcu poznał w jakiejś melinie Kapitana Davy J. Piarl’a, pełnego życia człowieka, który pokrótce przedstawił mu jego punkt widzenia. Straud zrozumiał jakie żałosne życie prowadzi, a jakie przygody czekają jeśli tylko wyruszy wraz z nim.

 

 

Dotarło do niego również, że jego siostra nie jest już dzieckiem. Mając głowę pełną sprzeczności dał sobie czas na zastanowienie się. Wracając do domu Maria oznajmiła mu, że dostała pracę i będzie pomagać finansowo. To przyszło samo. Vladislaus z samego rana zostawił po sobie tylko list i postanowił wyruszył wraz z załogą Piarl’a. Pierwsze miesiące były bardzo ekscytujące, nie miał czasu zamartwiać się o los siostry. Nie miał bowiem nawet czasu się wyspać. Ciągle coś się dział, a to sztorm, a tu potwór morski atakował lub atakowanie handlowców czy walka z flotami wojskowymi.

Po roku wszystko się zmieniło, życie w ciągłym biegu stało się męczące. Walki i niekończące się bolące blizny zaczęły doskwierać. Straud postanowił wrócić na ląd, ale obiecanki Davy J. o ostatniej wyprawie po wielkie bogactwo jakoś skusiły omamionego simoleonami Vladislausa.

Dał się wciągnąć w wyprawę z której nikt żywy nie wrócił. Tak się zakończyło plądrowanie i szczęśliwy powrót do Marii.

Wspomniał również o tęsknocie za domem oraz każe jaka spotkała całą załogę za niewybaczalne czyny. Kara śmierci okazała się najłagodniejsza dla niektórych, bo za najsurowszą uznał zmianę w plazmopijcę. Wieczne życie jedynie po zachodzie słońca, samemu ? dla bezpieczeństwa.

 

Za jakie czyny piraci otrzymali klątwę wampiryzmu? Kto był tak potężny by przemienić zwykłych simów w plazmopijców? Czy Straud wyjawi tę tajemnicę Endymionowi?

 

Ciąg dalszy oczywiście nastąpi…

 

Jeśli chodzi o obrazek to wzięty jest z prezentacji modyfikacji statku do TS3.

Dagg dagg!

😀 😁 😂 😃 😄 😅 😆 😉 😊 😋