Strona Glówna › Fora › SPOŁECZNOŚĆ › Galeria dzieł › Claydzieła › Odpowiedz na: Claydzieła
Sul sul!
Muszę się szczerze przyznać, że dom dla Camille był dla mnie wyzwaniem.
Nigdy wcześniej jakoś specjalnie graciłam pomieszczeń wielooma duperelkami, by wyglądały bardziej realnie. W końcu każdy w domu ma własny uporządkowany bałagan. Byłam minimalistką, ale zapoznając się ze stylem francuskim – zakochałam się w upiększaniu (co nie znaczy, że będę się tego teraz sztywno trzymać). Za to dzięki marokańskiemu stylowi zauważyłam kolor. Tak kolor. Nie spodziewałam się, że można w białym pomieszczeniu dać odrobinkę kolorowego miszmaszu, by stworzyć coś pięknego.
Dlatego ten dom był wyzwaniem. Niby Camille urodziła się we Francji, ale korzenie posiada właśnie z Maroko (tam ma rodzinę). Więc łatwo zauważył połączenie dwóch całkowicie różnych chwilami wykluczających się styli! Jak je więc połączyć?
I wierze wtedy wpadłam na idealny pomysł! Tak jak wcześniej dokładnie starałam się zaprojektować wygląd/kształt budowli, tak wystrój wnętrz był całkowicie spontaniczny. Kierowałam się jedynie kolorem xD Jaki aktualnie zobaczyłam w wybieranych meblach. I do tego mebelka dopasowywałam wszystko. I jakoś wyszło.















Co do nowoczesnym rozwiązań w kilku przypadkach. Wydaje mi się, że to oczywiste. Camille jest otwarta na wszystko w końcu jako kucharz łączy ze sobą przeróżne smaki, by dane potrawy były idealnymi kompozycjami eksplozji dla podniebień.
A tak naprawdę wydawało mi się, że zbyt dużo koloru może zaszkodzić domowi. Kilka pomieszczeń bez jaskrawych i przykuwających uwagę kolorów zachowuje jakiś rodzaj równowagi.
Dagg dagg!