Strona Glówna Fora SPOŁECZNOŚĆ Blogi użytkowników The Sims: Claystorie Odpowiedz na: The Sims: Claystorie

#74200
Claymora
Uczestnik

Sul sul!

 

 

Przepływając ocean nie od razu natrafił na odpowiednią wyspę, ale za to zwiedził trochę świata. Udało mu się nawet dotrzeć do starych zapisków opisujących poszukiwanych piratów sto lat temu. Znał ich dokładną trasę oraz ich rabowane zapasy, dzięki czemu wyliczył kolejne miejsca na mapie. Po półtorej roku miał niemal wszystkie informacje jakie można było zebrać bez pomocy Strauda. To zaprowadziło go do archipelagu Sulani ? na niezwykle wymagających wodach.

 

Odnalezienie archipelagu graniczyło z cudem, bowiem krążące legendy o potworze morskim strzegącym wysp bardzo dobrze zatuszowało dokładne położenie na oceanie. Jednak to nie zniechęciło młodego podróżnika. Dzięki pomocy wielu ksiąg oraz konsultacji z niejednym kapitanem w końcu wyrysował kurs. Wyprawa naprawdę nie należała do najłatwiejszych. Pierwsza próba skończyła się poważnym uszkodzeniem statku przez niespodziewane skały niewidoczne dla ludzkiego oka. Druga próba zakończyła wyprawę kiedy okręt wpłynął w wir, zatapiając go i zabijając połowę załogi. Jakimś cudem Endymion przeżył trafiając na czas do szpitala. Co wydało się niewytłumaczalne dla ludzi, którzy go znaleźli na plaży wyspy oddalonej o kilkaset kilometrów od miejsca zdarzenia.

 

Wracając do zdrowia nie mógł również uwierzyć, jak jego kufer z wszelkimi zapiskami, notatkami i połową maszynopisu książki ? co jest wyjątkowo bezcenne nie zatonął, a podryfował za nim. To wszystko nie trzymało się kupy, to nie miało sensu. Endymion jeszcze bardziej popadł w szaleństwo związane z zagadkowym archipelagiem. Pół roku starał się dojść do siebie jak i znaleźć odważną załogę do wznowienia podróży. Na szczęście znaleźli się śmiałkowie, co ciekawe dość nietypowi. Okręt którym pływali po oceanach również był całkowicie oderwany od rzeczywistości, ale to nawet lepiej. Chyba.

 

I w oto taki sposób Endymion poznał księżniczkę Cordelię Thebe oraz jej Eppsilona – okręt podwodny, którym przemierzała wszelkie wody. Zwiedzając przeróżne lokacje przybrzeżne oraz przeżywając najrozmaitsze przygody wraz z załogą. Sposób bycia jak i umiejętności sprawiły, że młodzieniec szybko zauroczył się w niej, nie odstępując nawet na krok. Zadawał wszelkie możliwe pytanie zaciekawiony jej osobą, czego nie popierała służba. Sama księżniczka natomiast dobrze bawiła się opowiadając o swoich przygodach, oczywiście pozostawiła wiele niedopowiedzeń, by być w jakiś sensie tajemnicza. To sprawiło, że stała się jedną z postaci w książce Endymiona.

 

 

Wyprawa na archipelag nie trwała tak długo jak to dzieje się w przypadku płynięcia okrętem nad wodą. Nie można nie wspomnieć o zapierających dech widokach podwodnego życia, nieosiągalnym jak na tamte czasy. Tym bardziej książka Endymiona skorzystała o niewyobrażalne możliwości opisów tak realnych, a jednak nieznanych czytelnikowi. Parę tygodni spędzonych na Eppsilonie nie ciągnęło się w nieskończoność, wszystko dzięki zmniejszonym objawom choroby morskiej, towarzystwie uroczej damy oraz przepysznemu jedzeniu, które pozwoliło chłopakowi wrócić do dawnej formy.

 

Czy Endymiona coś połączy z księżniczką? Czy Cordelia postanowiła wspierać młodego podróżnika do końca jego wyprawy? Czy odpowiedź naprawdę znajduje się na Sulani?

 

Dagg dagg!

😀 😁 😂 😃 😄 😅 😆 😉 😊 😋