Strona Glówna › Fora › SPOŁECZNOŚĆ › Wyzwania i zadania › Sim tygodnia #9 › Odpowiedz na: Sim tygodnia #9
Wybaczcie, tak na ostatnią chwilę dołączam, już nie miałam czasu żeby pobawić się nad lepszym ogarnięciem tych zdjęć, więc cykałam jak głupia i wszystko jest trochę chaotyczne i dużo tego 😉 Ale simka jest!

To jest simka wzorowana na mnie (chociaż tydzień temu ścięłam włosy), dzięki której znęcam się w grze nad swoim mężem 😛 Nic wyróżniającego w moim stroju (zwykle stosuję tylko mocne pomadki i białe tenisówki do wszystkiego co się da). Najczęściej są to obcisłe spodnie, do których dołożę co mam akurat pod ręką (nie zapomnę uprać albo akurat był czas na wyprasowanie). Albo druga wersja – czarna miniówka do ciemnych rajstop (i znowu do niej to co tam akurat złapię z szafy). Buty – obowiązkowo ciemne botki kiedy zimno albo białe tenisówki kiedy cieplej.
Strój oficjalny – w jednej sukience (i sukienkach tego typu) chodzę do teatrów i na jakieś większe okazję w pracy, poza tym na lekko mniej oficjalne okazje dobrze sprawdza się moja ulubiona uniwersalna czarna miniówka do żakietu. Albo czasami gdy trzeba się odstawić – granatowe spodnie z innym żakietem. Nie lubię tak chodzić ale czasem trzeba 😛 I jeszcze jeden strój – pomarańczowa (w rzeczywistości bardziej malinowa) sukienka, miałam ją na sobie podczas sesji narzeczeńskiej, stąd sentyment 🙂
Do ćwiczeń stosuję powyciągane brzydkie stare ciuchy, a do spania – piżamy sprzed epoki bo nie przywiązuję do nich wagi. Mam też wersje bardziej „wyjściowe” ale ich postanowiłam publicznie nie pokazywać 😉
Pływam w 1-częściowym stroju, ukrywającym niedoskonałości brzucha 😛
Na imprezy – mam ulubioną chabrową sukienkę, kiedy jest zimno noszę ją do ciemnych rajstop. Mam też ulubione szare cygaretki – je noszę z białymi bluzkami i białymi tenisówkami (raz tak poszłam na rozmowę o pracę, co się będę w wysokich butach męczyć). I jeszcze zestawy granatowo-szare w różnych kombinacjach – lubię takie kolorystyczne połączenie.
Na lato najchętniej przewiewne długie spódnice (bo nie trzeba pod nimi aż tak mieć idealnie zadbanych nóg…) – mam do granatowej ulubioną miętową bluzkę, tylko jest dłuższa niż ta na zdjęciu u simki – ona po prostu ma trochę lepszą figurę niż ja 😉 I czasem oczywiście moja niezastąpiona czarna spódnica – z białymi tenisówkami i przewiewną bluzką.
Zimą granatowy (u mnie właściwie bardziej chabrowy) płaszczyk.
I o – tak sobie żyję 🙂