Strona Glówna › Fora › SPOŁECZNOŚĆ › Wyzwania i zadania › Sim tygodnia #14 › Odpowiedz na: Sim tygodnia #14
Historia Mikołaja i Miłomiry sięga niepamiętnych czasów. Dorastali razem w osadzie na dalekiej północy – pewnie przeżyliby swoje życie spokojnie i nikt by o nich dziś nie pamiętał, gdyby nie tragedia jaka dotknęła ich małą społeczność. Pewnego, niewyróżniającego się niczym dnia, mieszkańcy zaczęli chorować. Ale to nie było jakieś zwykłe przeziębienie – ta choroba zebrała swoje śmiertelne żniwo. I choć dorośli bez problemu przeżywali, tak z dzieci uchowało się tylko dwoje – nasz Mikołaj i Miłomira. Z czasem okazało się, że choroba nie tylko ich ułaskawiła, ale dała i błogosławieństwo – choć wielu mogłoby powiedzieć, że przekleństwo – długiego, bardzo długiego życia. Nasza para widziała, jak osada na powrót staje po tragedii, jak jej członkowie wymieniają się, jak rosną nowe pokolenia… a oni trwali, trwali i trwali… praktycznie niezmienni. Ta samotność pośród kruchego żywota zbliżyła ich do siebie i stali się już nierozłączni. Jedno za drugim podążało.
Czas jednak mijał, a oni zapragnęli czegoś więcej, niestety wkrótce okazało się, że dzieci mieć nie mogą – zapewne i to ta tajemnicza choroba sprawiła – jednak nie poddali się. Postanowili razem uszczęśliwiać dzieci innych w najtrudniejszym i najciemniejszym, zimowym czasie. A przy okazji przygarnęli samotne, zbłąkane elfy, w które ludzie przestawali już wierzyć. W grupie siła, prawda? I tak im współpraca spasowała, że po dziś wywołują uśmiech na dziecięcych twarzyczkach.