Bob i Eliza nie przejęli się gdy jakiś blady facet przyszedł do ich domu… Właściwie to Bob się nie przejął, a Eliza nigdy się o tym nie dowiedziała. Bob nie pamięta dokładnie co ten mężczyzna mówił, chyba coś o jego rodzie i o tym,że potrzebuje potomków. Gdy teraz się nad tym zastanawia to wszystko zaczyna do siebie pasować. Niedługo po tych odwiedzinach Eliza powiedziała mężowi o ciąży. Dziecko się urodziło i wreszcie byli szczęśliwi. Jednak, gdy ich córka nie jest już niemowlęciem zauważają, że coś jest nie w porządku. Skąd u niej to zamiłowanie do ciemnych kolorów? Dlaczego nie chce wychodzić w dzień na podwórko? Czy wymiana zębów mlecznych na stałe to dla każdego dziecka tak trudny okres?




